SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Xango z Baker Street

O Akcji

Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Dowiedz się więcej
  • Promocja
    image-promocja

książka

Wydawnictwo REBIS
Oprawa twarda
  • Dostępność niedostępny
  • Inpost Pay z kodem PAY20 pod produktem

Opis produktu:

Jest rok 1888. W Rio de Janeiro giną cenne skrzypce Stradivariusa. Na pomoc lokalnej policji cesarz Brazylii Piotr II wzywa Sherlocka Holmesa.
Holmes w asyście nieodłącznego doktora Watsona podróżują do Brazylii schyłku cesarstwa i epoki niewolnictwa, a tam odnajdują świat zupełnie inny od wszystkiego, co wcześniej poznali. Muszą zmierzyć się nie tylko z tajemniczą kradzieżą i zaskakującymi morderstwami, ale też ze słońcem tropików, egzotyczną przyrodą i kuchnią, sztuką walki capoeira, rytuałami candomble i starymi afrykańskimi bogami - jednym z nich jest właśnie tytułowy Xango. Ta książka to istna samba dla Sherlocka, pełna magii i egzotyki, ale także autentycznych postaci z epoki i zaskakującego humoru.
S
Szczegóły
Dział: Książki
Wydawnictwo: REBIS
Oprawa: twarda
Okładka: miękka
Wprowadzono: 13.04.2016

RECENZJE - książki - Xango z Baker Street

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.3/5 ( 12 ocen )
  • 5
    9
  • 4
    0
  • 3
    1
  • 2
    2
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Robert Woźniak

ilość recenzji:997

brak oceny 8-06-2016 10:48

Jô Soares (ur. w 1938 r. w Rio de Janeiro) jest brazylijskim aktorem, komikiem, artystą stand-upowym, reżyserem i producentem teatralnym, muzykiem, malarzem i pisarzem, prowadził także własny talk show. Xangô z Baker Street opublikował w roku 1995. Książka została sfilmowana pięć lat później.



Rok 1888.W pewnym brazylijskim mieście giną słynne skrzypce Stradivariusa, a sam cesarz BrazylIi Piotr II, wzywa na pomoc najsłynniejszego detektywa świata.Chodzi tu oczywiście o Holmesa, który w asyście doktora Watsona, przybywa do Ameryki Południowej.W między czasie dochodzi do całej serii makabrycznych zbrodni, których ofiarami są przede wszystkim kobiety.Holmes bierze się do pracy i już wkrótce, przekona się, że nie wszystko jest tak złożone, jak przypuszczał.

Samą książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Przez całą powieść przewijają się tak słynne postaci, jak cesarz Brazylii, czy jedna z najsłynniejszych aktorek, tamtego okresu, czyli sama Sarah Bernhardt.

Jednak, to co mnie nie przekonało całkowicie do tej książki, to przedstawienie postaci.Watson strofujący Holmesa i poprawiający go na każdym kroku?Na Boga! Toż to sam Sherlock Holmes.Oj nie podobało mi się takie przedstawienie sławy z Baker Street.a Tak zwane poczucie humoru, autora, który jest komikiem, w ogóle
nie jest warte jakiejkolwiek uwagi.Pominę to milczeniem.

Dla wielbicieli kryminałów na pewno.Pomijając pewne mankamenty, powieść warta jest uwagi.Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis.

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

ilość recenzji:1503

brak oceny 12-05-2016 06:31

"Dobry detektyw musi posiadać umiejętność wyciągania wniosków na podstawie śladów, wykorzystując jedynie logikę i rozum."

Bardzo ciekawie, ze świetnym humorem, nieco przekornie i zadziornie napisana powieść. Mam wrażenie, że autor doskonale bawił się podczas jej powstawania, dzięki temu otrzymaliśmy interesującą propozycję czytelniczą. Natychmiast wyczuwamy w niej ładunek dobrej literackiej pomysłowości, sympatii wobec przedstawianych postaci i żartobliwego drażnienia się z czytelnikiem. Jô Soares przywołuje jako głównego bohatera kultową postać Sherlocka Holmesa, próbującego zmierzyć się z niezwykle przebiegłym i sprytnym mordercą. Angielski detektyw pokazuje się nam z innej strony niż dotąd go znaliśmy, potrafi mocno zaskoczyć zachowaniem, poziomem intelektualnych zdolności, sposobem patrzenia na świat i ludzi, ale również w pewien sposób utwierdzić nas w swojej ekscentryczności, umiejętności gry na skrzypcach, znajomości boksu czy skłonności do nałogów. Nie wszystko układa się po myśli Holmesa, wiele spraw wymyka mu się z rąk, zdaje się zawodzić logika i dedukcja, a do tego bardzo skutecznie zostaje wciągnięty w niespodziewany wir silnego uczucia.

Fabuła dopracowana w każdym szczególe, widać, że autor konsekwentnie podąża za sprecyzowanym zamysłem intrygującej historii, prowokującym dystansem do śmiertelnie poważnego traktowania wizerunku znanego detektywa, dopracowaną koncepcją wprowadzania kolejnych postaci, wydarzeń, sprytnie podsuwanych czytelnikowi fałszywych przypuszczeń i wniosków. Wciągająca narracja powoduje, że z dużym zaciekawieniem śledzimy bieg zdarzeń, do końca nie potrafimy odgadnąć tożsamości mordercy, a zakończenie mocno zaskakuje. Przyznam, że bardzo mi ono odpowiadało, wspaniale podkreśliło kryminalny pazur pisarza i ciekawą interpretację książki. Wyśmienicie spędziłam czas w towarzystwie tej powieści, przekonały wyraziste postaci, zabawne sytuacje i powiązania wątków, uśmiechałam się w odpowiedzi na zaczepne potraktowanie Sherlocka Holmesa. A do tego, miałam okazję przenieść się do Brazylii końca dziewiętnastego wieku, schyłku cesarstwa i niewolnictwa. Z łatwością odnalazłam się w atmosferze tamtych czasów, podobały mi się nadające specyficzny klimat interesujące opisy realiów życia, społecznych uwarunkowań, artystycznej sfery, kultury, a także przyrody, miejsc, zwyczajów, rytuałów, kuchni i ubioru.

Opinia bierze udział w konkursie

Czy recenzja była pomocna?

Szusteczka

ilość recenzji:1

brak oceny 22-04-2016 19:51

Jestem fanką Sherlocka Holmesa, w jego przygodach zaczytywałam się lata temu. Kiedy zobaczyłam, ze wydawnictwo Rebis wydaje książkę Jo Soaresa Xango z Baker Street, w której zapożyczona będzie postać tego sławnego detektywa, musiałam sięgnąć po ten tytuł. Jak tylko dostałam go w swoje ręce, zaczęłam lekturę. I powiem Wam szczerze, że dalej nie wiem jak mam traktować tą powieść.

Holmes i Watson płyną do Brazylii na zaproszenie cesarza Piotra II, aby odszukać skradzione skrzypce Stradivariusa. Przy okazji będzie pomagał policji w rozwiązaniu zagadki brutalnych morderstw. Egzotyczna, gorąca Brazylia, tropikalne słońce, afrykańscy bogowie, zupełne przeciwieństwo deszczowego Londynu, w której do tej pory rozgrywały się przygody detektywa.

Nie jest zapewne łatwo pisać książkę, w której pojawia się bohater wykreowany przez innego pisarza. Zwłaszcza jeżeli jest to tak znana i kultowa wręcz postać, jak detektyw Holmes, stworzony przez Arthura Conana Doylea. Byłam zainteresowana tym jak poradzi sobie Soares. Przyznaję szczerze, że pierwsze strony wprawiły mnie w zdumienie, konsternację, a nawet złość. Dostałam zupełnie innego Sherlocka! Kompletnie nie podobał mi się jego stosunek do poczciwego doktora, a także podejście do zbrodni i sztuki dedukcji. Postanowiłam jednak wziąć głęboki oddech i potraktować wszystko jako żart, komedię z udziałem Holmesa. Był to dla mnie jedyny sposób, aby powieści nie odrzucić już na samym wstępie. Dlaczego? No cóż, detektyw mylący się w banalnych kwestiach, rzucający osądami na prawo i lewo, dążący do podziwu przez innych i ? uwaga spoiler ? obnażający się w parku! Nie jest to coś, do czego byłam przyzwyczajona.

Co się tyczy samej zagadki kryminalnej. Pomyliłam się przy zgadywaniu sprawcy, co nie oznacza jednak, że intryga była misternie skonstruowana, stojąca na wysokim poziomie. Chociaż zbrodnie były brutalne, to jednak książka nie jest krwista. Nie odczuwałam dreszczyku, napięcia, strachu. Po prostu płynęłam wraz z powoli rozwijającą się fabułą. Wszystko ułatwiał mi prosty styl, który tylko przyspieszał czytanie. Jedyne co początkowo mnie strasznie denerwowało, to obszerne akapity. Ich czytanie było męczące, zdarzało mi się gubić wątek. Później jednak było pod tym względem lepiej.

Jo Soares jest aktorem, reżyserem, producentem teatralnym, artystą stand-upowym, a także komikiem. Myślę, że zwłaszcza to ostatnie warto zapamiętać, szczególnie gdy będzie się oceniać Xango z Baker Street. Jako komik napisał książkę, do której należy podejść z dystansem. Z perspektywy czasu traktuję książkę z przymrużeniem oka, jako ciekawe doświadczenie i możliwość ujrzenia znanego Sherlocka Holmesa w zupełnie nowej odsłonie.

Czy recenzja była pomocna?